Słowik i jaskółka (Jean de La Fontaine; tłum. Władysław Noskowski)

Z nudów, czy też ze zwyczajuRzuciwszy miejskie poddasze,Jaskółka, wędrowne ptaszę,Spoczęła w gaju,Gdzie skromny Słowik zawodził swe pieśni.«Czemu, rzecze Jaskółka, przez tak długie lataStronisz od świata?Któż cię tu słucha? tylko ptacy leśni,Albo kmieć jaki. Porzuć tę pustynię:Leć ze mną w miasto; tam głos twój wspaniałyNależne zyska pochwałyI w całym świecie zasłynie.W […]

Read More

Żółw i zając (Jean de La Fontaine; tłum. Franciszek Dionizy Kniaźnin)

Chyży, wysmukły i zwrotny ZającNapotkał Żółwia, jakoś przebiegając.«Jak się masz, moja ty skorupo! rzecze,Gdzie to się waszmość tak pomału wlecze?Mój Boże! cóż to za układ natury!Mnie w biegu i sam wiatr nie upędzi;Żółw na godzinę, w swym chodzie ponury,Ledwo upełznie trzy piędzi. -Hola! odpowie, mój ty wiatronogi,Umiem ja chodzić, i […]

Read More

Czapla (Jean de La Fontaine; tłum. Władysław Noskowski)

Brzegiem rzeki przejrzystej wędrowała sobieCzapla, o długich nogach i o długim dziobie,Z długą szyją wygiętą ku przejrzystej fali.Kum Karp z kumem Szczupakiem, tuż przy brzegu właśnie,Dawne porzuciwszy waśnie,Razem się w wodzie pluskali.Dla Czapli zdobycz łatwa: ryb było niemało;Ale jej się wydawałoŻe lepiej zrobi, gdy zaczeka możeAż będzie przy apetycie,Gdyż wiodła […]

Read More

Bocian i lis (Jean de La Fontaine; tłum. Władysław Noskowski)

Nie wiem z jakowej przyczyny,Bocian do Lisa przybył w odwiedziny.Lis skąpiec właśnie siedział przy obiedzie.«Oto gość! – chytrze powiada,W porę przychodzisz, sąsiedzie;Możeś głodny? Czym chata bogata, tym rada.»To rzekłszy, leje na płaskie talerzeRzadką polewkę, i gościa częstuje.Ale Bocian na próżno do jadła się bierzeI w swój talerz, jak dzięcioł, długim […]

Read More

Nasza Hania (Maria Konopnicka)

Nasza Hania pustak wielki,Same harce i figielki,Same śmiechy, same psoty;W całym domu głosek złoty,Jak skowronek nam podzwania…-Wielki pustak nasza Hania! Nikt się przed nią skryć nie może,Pełno Hani w całym dworze,Od poranka aż do mroku,W ciągłych susach, w ciągłym skoku,Za tym wiatrem się ugania…-Wielki pustak nasza Hania! Do ogrodu biegnie […]

Read More

Tęczowy duszek (Maria Konopnicka)

Kiedy czytam w mym ogródku,Kiedy szemrzą trawy, drzewa,Wtedy słyszę – po cichutkuCoś w gęstwinie wonnej śpiewa… Coś ci śpiewa, coś ci gada,Brzęczy niby złota pszczoła,Różne dziwy opowiada,A kto taki – nie wiem zgoła! Czasem myślę, że to róża,Co na krzaku się rozwija,I oczęta do mnie zmruża…Czasem myślę – że lilija… […]

Read More

Dziadek przyjdzie (Maria Konopnicka)

Dziadek dzisiaj przyjdzie,W wielkim krześle siędzie,Śliczne mi powieściOpowiadać będzie. Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło!Wy, złote iskierki, sypcie mi się wkoło! Dziadek dużo widział,Dużo ziemi schodził;Już sam nie pamięta,Kiedy się urodził. Pal mi się, ogieńku! Pal mi się wesoło!Wy, złote iskierki, sypcie mi się wkoło! Jak nam dziadek […]

Read More

Braciszek i siostrzyczka (Stanisław Jachowicz)

Brat:Widzisz, siostruniu, jabłuszko moje?Chodź, zjemy sobie oboje. Siostra:O! dziękuję, moja duszko!Cóż ja ci dam za jabłuszko! Brat:Nic, kochana siostruniu, toby pięknie było,Żeby jedno drugiemu koniecznie płaciło!Przyjm, kochana Maryniu, przyjmij i jedz śmiało,Mnie by samemu nie smakowało.Z tobą podzielić tak miło:Oby więcej na świecie takich dzieci było!

Read More

Pszczółka (Stanisław Jachowicz)

Była to raz pszczółka mała, Co miodek z kwiatków zbierała: Od kwiateczka do kwiateczka Latała sobie pszczółeczka; Nigdy próżno nie wróciła, Dużo miodku nanosiła. Przyszła jesień, zima chłodna, Pszczółeczka by była głodna; Lecz że w lecie pracowała, W zimie się głodu nie bała. Pracujcież więc i wy dziatki! Póki pora, […]

Read More