Wyszedł zając zza krzakaI udawał junaka.Wąsy podniósł do góry,Wzrok nasrożył ponury. A wtem jakoś z niechcącaWietrzyk z krzaczkaLiść trąca…Patrzą… nie ma zająca!
Read More
Wyszedł zając zza krzakaI udawał junaka.Wąsy podniósł do góry,Wzrok nasrożył ponury. A wtem jakoś z niechcącaWietrzyk z krzaczkaLiść trąca…Patrzą… nie ma zająca!
Read More